jaka szkoda

ciebie nie sposób zaspokoić czymś, co nie jest całością, a jeśli już jest całością, musi być twoja, a nigdy nie jest, bo całość nigdy nie daje się uchwycić, zawsze wymyka się w ostatnim momencie, albo okazuje się, że tej całości wiele brakuje do całości, a ty obcujesz znowu z fragmentarycznością, niezaspokojeniem, brakiem, lecz wiesz, że tak jest, że nie będzie inaczej, dla ciebie nie będzie inaczej, niż jest dla wszystkich, chociaż słyszałeś o wyjątkach, co to klaszczą jedna ręką i zażerają poziomki spadając w przepaść, ale to nie ty,