To bardzo oszczędna miniatura, ale działa właśnie przez niedopowiedzenie.
Najciekawsze jest tu urwanie ostatniego zdania. Pierwszy wers buduje metaforę idealizacji — „z błękitu” przywołuje niebo, czystość, marzenie, coś niemal nierealnego. Drugi wers ustanawia relację: to nie podmiot tak o sobie myśli, lecz ktoś tak na niego patrzy. Trzeci wers pozostaje niedomknięty. Nie wiemy: „jakbym był aniołem”, „jakbym był snem”, „jakbym był kimś innym”. Zostaje samo „był”. Przez to wiersz można czytać głębiej: nie tylko jako opowieść o idealizacji, ale o samym akcie istnienia. Ktoś patrzy na podmiot „jakby był
Skopiuj i wklej ten adres na swoją witrynę WordPressa, aby osadzić element
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element