między wierszami, jest To, co Jest

By

wszyscy

No wiesz co, powiedziała żona, kiedy jej  pokazałem, poczekaj, zobacz, co czat pisze : „Ostatni wers jest gorzką, niemal aforystyczną konkluzją. Można ją odczytać nie dosłownie, lecz egzystencjalnie: każdy nosi w sobie jakiś rodzaj braku, cierpienia czy niespełnienia” no i mnie o to właśnie chodziło, jak w głowie się pojawiło, tak to właśnie zrozumiałem, nie dosłownie, jak Ty, ale wiesz, to zawsze jest o mnie i o tobie, no nie, właśnie nie, jest o każdej żonie i mężu każdym, zresztą, paradoksalnie, jak zaczęło się mąż, żona, to w czytelniku pojawia się nadzieja na coś dobrego, bo to bliska relacja, ale potem jest napisane, wszyscy, wszyscy są nieszczęśliwi, taka jest ludzka kondycja, nie tylko w egzystencjalizmie przecież, najpierw Budda mówił, że życie jest cierpieniem, a szczęście, pyta żona, co ze szczęściem, szczęście jest tylko złudzeniem, mirażem, czasem tylko się zdarzy, a prawdziwym „szczęściem” jest pierwsza szlachetna prawda o naturze cierpienia, zresztą Lacan chyba mówi to samo, ale co ja tam wiem o Lacanie, byłem tylko pięć lat w analizie lacanowskiej, ale sądziłem, że to wystarczy i nic  z lacanizmu nie wiem, nie czytałem i chyba już nie będę, bo myślałem całe życie, że trzeba go czytać w oryginale, a nie będę się przecież uczył od podstaw francuskiego, myślałem, a okazuje się, mówi moja lacanistka była, która po kongresach lata i występuje na świecie, a może artykuły o mnie są nawet jakieś, jako o ciężkim przypadku, jej pióra, mówi mi ostatnio, że po angielsku można czytać, tak się wkurwilem, że zrezygnowałem, z lacanizmu jebanego, z analizy nieskończonej, także kochanie, co Ci będę więcej tłumaczył…

    21 odpowiedzi na “wszyscy”

    1. Czy Pani Maria odwiedziła Cię już? Rozumiem, że tak, bo nagle nie ma Chata, uff.

      1. Pani Marii nie było , a brak czata to Pani zasługa , nawet wspomniałem o tym tu http://manuelvetro.com/2026/07/18/zapach-w-ustach/

        1. Nie może to być moja zasługa, bo gdybym miała się do tego przyłożyć, po pierwszym wspomnieniu moim, tego niewypału, nie byłoby już Chata. A tyś na Marie z tym czekał.

          1. Eksperymentu. Nikt tak przecież nie robi. A ja sobie spróbować chciałem. Czekanie na Marię było czekaniem na Godota 😉

            1. Może i robi, tego wiedzieć nie można. Teraz Chat zna Was lepiej niż ja.

              1. Was ? No tak: ja-nie ja

              2. No Was, bo za każdym razem, kiedy komentowałeś coś, lub polubiałeś u Due, pojawiało się zaproszenie: Może zainteresuje Cię *ich blog* jak im spodobał się Twój. Coś w tym stylu. Zrozumiałam, że z żoną masz bloga.

              3. Żartujesz. To dla mnie nowość 🤯. Blog jest mój. Żona się pojawia jako topos raczej, w TO MY , choć dziś faktycznie, była inspiracją. Muzostajnię sto lat temu założyłem i kolegów zaprosiłem tam wielu, do pisania, ale to bajka była inna i konta, itd…

              4. Nie żartuję

              5. Ale dalej te komunikaty nie wyskakują, mam nadzieję, u mnie czegoś takiego nie ma, nie było, bo już się zacząłem zastanawiać, czy polubiać dalej, bo wyobrażam sobie, że takie komunikaty są strasznie irytujące…

              6. Nie mam pojęcia, nie polubiłeś nic, żadnego mojego komentarza u Due, a to wtedy z info o polubieniu pojawia się jakby w pakiecie.

              7. Aż mnie się wierzyć nie chce, chociaż, dostosowałem się do powszechnie obowiązujących tam norm i zwyczajów 😉 alem zrobił przed chwilą wyjątek, pod jego wpisem najnowszym

              8. Znowu się pojawiło

              9. A masz tak od każdego, czy tylko ode mnie ? Dziwne bardzo, bo przecież obserwujesz mój blog. Nie znam się, taka jest prawda.

              10. Maria nie prowadzi chyba bloga, już dawno nikogo innego u Due nie widzę. Tzn. był jakiś Marek kilka dni temu, ale nie było takiego komunikatu, bo zostawił u Due komentarz. Nie polubiał nic – chyba.

              11. Zrozumiałem tak: komentarze nie generują tych komunikatów, polubienia komentarzy owszem, a polubienia wpisów nie wiem, ale mam nadzieję, że nie, gdyż polubiłam u due wszystkie jego realizmy magiczne , a czasem nawet same Wasze komentarze pod zdjęciami, bo często one już mają taki charakter. Strasznie wyjątkowy, magiczny blog 3ucho, w życiu czegoś takiego nie spotkałem, ale przyznaję szczerze, miałem wieloletnią przerwę w obecności w blogosferze i jestem znów zielony.

              12. Due ma bloga, od kiedy tylko pamiętam. W tej chwili jedyne takie miejsce, gdzie dzieje się tak, jak mówisz. O polubieniu postów informacje otrzymuje tylko Due, ale jak wygląda jej treść, tego nie wiem.

              13. To miałem szczęście, naprawdę, że do Was trafiłem. Magiczna nisza, Mekka ukryta przed zazdrosnym okiem tłumów.

              14. Miałeś, naprawdę miałeś.

      2. Bo przecież nie mówimy o tym małym cytaciku, który czytałem żonie 😉

    Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.

    261 słów
    1–2 minut
    • DWUGŁOS
      DWUGŁOS. Kropka nad ypsylonem książki poetyckiej TO MY.
    • Ocalenie
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe. Część szósta, Ocalenie
    • Niepokój o
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe. Część piąta, Niepokój o
    • Przebudzenie
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe, Część czwarta, Przebudzenie.
    • Rozpad
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe. Część trzecia, ROZPAD
    • Miłość nie-możliwa
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe Część druga, Miłość nie-możliwa.
    • Żagiew
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe Część pierwsza, Żagiew.
    • Tryptyk
      TRYPTYK - Trzy tomy poetyckie: MINIATURY, MYniatury, Niepokój o Absolut.
    • Niepokój o Absolut
      Książka poetycka TO MY. Tom trzeci. Niepokój o Absolut (wszystkie części)
    • Coda
      Książka poetycka TO MY. Niepokój o Absolut. Część piąta, Coda.
    lipiec 2026
    P W Ś C P S N
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  

    ← Wstecz

    Twoja wiadomość została wysłana

    Odkryj więcej z Manuel Vetró

    Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

    Czytaj dalej