Fajny tytuł mi na wpis przyszedł, Dziunia, myśli podmiot, jaka dziunia, pyta Kudłata, ja nie znam żadnej dziuni, nigdy nie interesowały mnie dziunie, nie byłem z żadną dziunią, nie aspirowałem, nie kręciły mnie dziunie, po prostu, ale teraz już jest za późno, już o dziuniach piszę, to będę pisał o dwóch dziuniach w szczególności, ale te były fajne, bo inne już nie bardzo, to stare dziunie są, o których chcę napisać, sprzed ćwierć wieku, nawet dalej, tak, ze studiów, oczywiście, ja na studiach wpadłem w panikę, już na pierwszym roku, w panikę, że nigdy już nie znajdę miłości, odkąd Elżbieta mnie kochać nie chciała, może miłością przyjacielską tylko, ale ja pragnąłem jej, jej całej, a nie tylko jej ducha, chciałem, żeby była przy mnie,
Skopiuj i wklej ten adres na swoją witrynę WordPressa, aby osadzić element
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element