Dziunia

Published by

on

Fajny tytuł mi na wpis przyszedł, Dziunia, myśli podmiot, jaka dziunia, pyta Kudłata, ja nie znam żadnej dziuni, nigdy nie interesowały mnie dziunie, nie byłem z żadną dziunią, nie aspirowałem, nie kręciły mnie dziunie, po prostu, ale teraz już jest za późno, już o dziuniach piszę, to będę pisał o dwóch dziuniach w szczególności, ale te były fajne, bo inne już nie bardzo, to stare dziunie są, o których chcę napisać, sprzed ćwierć wieku, nawet dalej, tak, ze studiów, oczywiście, ja na studiach wpadłem w panikę, już na pierwszym roku, w panikę, że nigdy już nie znajdę miłości, odkąd Elżbieta mnie kochać nie chciała, może miłością przyjacielską tylko, ale ja pragnąłem jej, jej całej, a nie tylko jej ducha, chciałem, żeby była przy mnie, na zawsze, moją żoną, amen, ale ona wyjęła swoją rękę z mojej, w pierwszej liceum i od tamtego momentu zacząłem pić i piłem tak strasznie, tak strasznie, wszystkie pieniądze przelewałem przez gardło, ale nie mogłem się zapić, byłem za młody i za silny, więc na pierwszym roku przeraziłem się, że nigdy już jej nie zapomnę, nie zapiję, kochać nie przestanę i zacząłem się umawiać na randki, z koleżankami z roku, bo ich było dziewięćdziesiąt a nas dziesięciu, umówiłem się z połową pewnie, chętnie się umawiały, ale byłem królem pierwszej randki, bo one były fajne, naprawdę fajne, ale żadna z nich nie była Elżbietą, no i żadna z nich nie była dziunią, z dziuniami nie umawiałem się, ale jedna blondyna, wysoka, zrobiona, mówi, Manu, umów się ze mną na randkę, ze wszystkimi prawie już się umówiłeś, a ze mną nie, a Ty mi się podobasz, mówię Ci to wprost, ja nie ściemniam, podjadę po Ciebie, mam jeepa, pojedziemy na imprezę, stawiam drinki z palemkami, tak lubię, tak lubię, drinki z palemkami, mam też mieszkanie, zostaniemy tam na noc, w moim mieszkaniu, mam swoje mieszkanie, rodzice mi wszystko kupili, nie daj się dwa razy namawiać, od razu wpadłeś mi w oko, karty na stół, kawa na ławę, żadnego ściemniania, masz tu mój telefon i zadzwoń, jak się namyślisz, Manu, nie daj kobiecie się prosić, ale prosiła się jeszcze, kilka razy, bardzo miła dziunia, nie mogłem się z nią umówić, na żadną randkę, boby mnie owinęła wokół palca, i albo zabawiła się parę razy moją osobą, albo, co gorsza ohajtała ze mną, a nie była ona, nie była ona Elżbietą, a co z drugą dziunią, pyta Kudłata, co z nią, jaka ciekawa historia się za nią kryje, ciekawa, pewnie ciekawsza jeszcze, ale to inną razą, jak mawia trio, kiedy trio tak powiedziało, pyta podmiot, może to jest pierwszy raz, pierwszy raz może, czyli jednak, w końcu, wreszcie, udało się, po tylu latach wtórnego obiegu, defloracja.

Dodaj komentarz

Previous Post