zapomniana Dziunia

Ej, ej, a ta druga dziunia, pyta Kudłata, oczywiście, wcale jej nie zapomniałem, mówi podmiot, bo Paulina, to była dziunia nad dziunie, ale, nie znałem jej dobrze, wszakże, najprościej rzecz ujmując, ona była przepiękna, prze-pię-kna, zjawiskowa i na nieszczęście, wysoka, miała ponad metr osiemdziesiąt, nie pamiętam dokładnie, kojarzy mi się metr osiemdziesiąt pięć, ale pewności nie mam, miała ciemne włosy, cudownie harmonijną twarz, i mimo swej szczupłości miała obfite piersi, ideał, słowem, chodzący, zjawiskowa piękność, no i bystra,