
Musisz odejść od tej rzeczywistości blogowej i zacząć pisać coś wartościowego, powiedziała Kudłata, jprdl, wartościowego, tyle już napisałem, wyrzygał się podmiot, w menu widać, choćby, tylko nikt tego nie czyta, może wydaj, ciśnie Kudłata, niewydawalną Selvę Obscurę, czy hermetyczną i nieskończoną Logossyntezę, niefalsyfikowalną, może wiersze, Kudłata nie odpuszcza, Jezu, miliardy wierszy ludzie chcą wydać, nawet te najlepsze przepadają, a moje nie są najlepsze, powiadam Ci, dobrze, że się Jemu chociaż udało, ja też urodziłem się w siedemdziesiątym siódmym, ale On nie jest kontent wcale z tych dwóch książek, i ja pragnę, że trzecia, ta o której marzę, że on ją skleja, powstanie, że zakupię ją i ślinił się będę, miałeś odejść od rzeczywistości blogowej, przypomina Ci Kudłata, a znowu się ślinisz, ach, ogarnij się, napraw się wreszcie, w końcu, poza tym, za dużo piszesz wprost, to między wierszami musi być, powiedziała Maga, tam ukryty jest realizm magiczny i w ogóle tam wszystko jest ukryte, dodał Oliveira, zapomniałeś już, wszystko zapomniałeś, zresztą, tylko czasem byłeś wstanie doskoczyć, czasami, liznąć, nader rzadko, posmakować, dać odczuć, nawet nie czytelnikowi, tylko sobie, że podmiot miga, to Lacan akurat, znowu piszesz wprost, objaśniasz, nikt nie chce wyjaśnień, każdy wie najlepiej, powiedział realizm magiczny i umarł, zapłakała proza poetycka, jego narzeczona, notoryczna, zresztą.

Dodaj komentarz