Kategoria: mikropowieść
-

brzoskwinki
Wiesz ile mam, ile mam masy właściwej, pyta podmiot, ile, pyta Kudłata, tysiąc pięćset sto dziewiećset, i co, nie podobam Ci się już, podobasz, podobasz, ale nie jedz już więcej, misiu, szepce słodko Kudłata, a widziałaś kiedyś misia bez tłuszczu, indaguję, tłuszcz jest cechą konstytutywną misia, więc, ten tego, prawda,…
-

Królowa życia
Kudłata zagrała ze mną w grę w klasy, skakała po mym życiu ruchami szachowego pionka, konia, konia, znaczy, co ja gadam, konia, królową grała, nie grałam, mówi Kudłata, ja jestem królową, nie da się ukryć, tak właśnie jest, więc nie mam szans w te szachy, zawsze mata dostaję, co rusz,…
-

Dziunia
Fajny tytuł mi na wpis przyszedł, Dziunia, myśli podmiot, jaka dziunia, pyta Kudłata, ja nie znam żadnej dziuni, nigdy nie interesowały mnie dziunie, nie byłem z żadną dziunią, nie aspirowałem, nie kręciły mnie dziunie, po prostu, ale teraz już jest za późno, już o dziuniach piszę, to będę pisał o…
-

Kudłata
zabroniłam ci mówić na mnie Kudłata w literaturze, przecież ci tłumaczyłem, że tutaj, ja, sobie, autorytarnie decyduję, a ty nic, nic, zupełnie nie możesz, nie mogę, nie mogę, to sobie przypomnij system binarny, ciołku,
-

Margaretka
I kiedy robisz mi opatrunek, ja leżę na brzuchu i klikam w literki, i nie jest to proste, bo piętnaście minut tak tylko wytrzymam, bolą mnie potem barki i drętwieją ręce i ile ja napiszę w piętnaście minut, potem mogę stać, stać mogę też z piętnaście minut, pisząc, tak samo…
-

ślad
Jadę dziś z Nią, boję się trochę, realizmu magicznego się boję, że znowu namiesza, jak to mi robi ostatnimi dniami, gdy literatura robi się nieznośnie ciężka na sercu.