ślad

Published by

on

Jadę dziś z Nią do chirurga, boję się trochę, realizmu magicznego się boję, że znowu namiesza, jak to mi robi ostatnimi dniami, gdy literatura robi się nieznośnie ciężka na sercu. To Ona napisała ostatni wiersz z dwugłosu książki TO MY, który zamyka książkę, lustrzane odbicie mojego, kiedy byłem w szpitalu, którego puenta, zatem kropka dla całej książki, brzmi w kontekście wydarzeń ostatnich dni tak, jakby Oliveira z Magą się tutaj zamanifestowali, ale, to żaden z tych. Może kiedyś.

Dodaj komentarz

Previous Post