Dobry wieczór, trochę dużymi literami piszę, bo to krzyk ponoć. W życiu bym na fejsa nie wrócił, przyznaję się, w życiu, ale jeśli Due wrócił, to, nie wierzyłem, przyznaję, ale, jak patrzyłem, nawet nie na malejące cyferki odsłon moich utworów, tylko na me modlitwy, by Ci, co zostali, nie poszli sobie, żebym, nie pisał znów dla siebie tylko, a wiadomo, była to garstka, garsteczka, topniejąca, pomyślałem, a co mi szkodzi, najwyżej znów tego fejsa zahibernuję, czy jak to się tam w ich META języku nazywa. Pokasowałem wszystkie wpisy, które ostały się na uprzednio niewidocznym/ukrytym koncie i jąłem nowe czynić, a co konkretnie, odnośniki do mojej macierzystej strony czynię, niniejszej, raczej się to przedsięwzięcie nie uda, idę w kierunku pewnej porażki, bo nie mam obserwatorów, żadnych, i z wiatru mych intencji ich nie ukręcę. A czemu tak? Otóż ja byłem zmuszony założyć stronę na fejsbooku, kilka lat temu, przez pandemiczne okoliczności, alem tam nikogo celowo nie zaprosił do znajomych, parę tylko niezbędnych kontaktów, dosłownie, skasowałem po pandemii na amen, fejsa pod pseudonimem moim artystycznym założyłem jakiś czas później, do czytania, z konieczności, bo wiele informacji bywa tylko tam, znów zatem bez zapraszania „znajomych”, no i chcąc rozdzielać życie artystyczne od prywatnego, nie zaproszę, z powyższych względów, nikogo, z życia prywatnego, także, sami widzicie, sytuacja jest beznadziejna, mimo braku nadziei jednak, dołożyłem do profilu https://www.facebook.com/manuel.vetro stronę, z tymż profilem związaną, https://www.facebook.com/profile.php?id=61595147971874 dnia wczorajszego, jeszcze poprawiłem Instagramem, https://www.instagram.com/manu.el.vetro/ myślę, pójdę za ciosem, absolutnie znów jedynym w swoim rodzaju, bo analogicznie jak wcześniej, nikogo ze znajomych prywatnie, nie zaproszę, powody eksplikowałem wcześniej, chyba to by było na tyle, mam nadzieję, że Due się uda, nie tylko tam, ale że w końcu trampoliną się coś okaże i wskoczy tam, gdzie jest jego miejsce, tam gdzie Szczepan Twardoch, a przy okazji, strawestuję go i powiem, iż serdecznie dziękuję moim Istniejącym i Nieistniejącym Czytelnikom 🙂
By
e-migracja czyli FEJSBOOK I INSTAGRAM

308 słów
1–2 minut
- e-migracja czyli FEJSBOOK I INSTAGRAM
Dobry wieczór, trochę dużymi literami piszę, bo to krzyk ponoć. W życiu bym na fejsa nie wrócił, przyznaję się, w życiu, ale jeśli Due wrócił, to, nie wierzyłem, przyznaję, ale, jak patrzyłem nawet nie na malejące cyferki odsłon moich utworków, tylko na me modlitwy, by Ci, co zostali, nie poszli sobie, żebym, nie pisał znów dla siebie tylko, a wiadomo, była to garstka, garsteczka, topniejąca, pomyślałem, a co mi szkodzi, - radość
Modlitwy po końcu świata, 2003 - który jesteś we mnie, którego nie ma
Modlitwy po końcu świata, 2003 - No nie, tESSEtament trzeci leci
otóż, dowód na istnienie Boga, który urodził mnie się na kartach Mistrza i Małgorzaty, dosłownie, tam go zapisałem, ołówkiem, kończąc książkę, formułę matematyczną, takoż i wiersz, który ją objaśnia, dowodem tym zamknąłem Selva Obscura, bo on zamykał wszystko, jednocześnie wszystko otwierając, jeździłem z nim do Dominikanów do Poznania, ale czasu nie mieli, to pojechałem do Krakowa, ale tam dopiero były mecyje, nie odważę się opowiadać, ostatecznie, leżał u mnie w niewydanej książce, w komputerze i na papierze, parę lat, ale gdzieś w okolicach dwa tysiące osiem, latem, kiedym potworzył pierwsze wiersze, które stały się piosenkami, postanowiłem i zeń uczynić piosenkę, alem pomyślał, że skoro dominikanie go nie chcieli, nawet nie udało mi się go im pokazać, taka prawda smutna była, to ja go teraz całemu światu pokażę, dosłownie, zrobię teledyski, po polsku i po angielsku, i niech się dzieje wola nieba, - Ona jest ze snu – Ona to Wszystkie
no i w tytule, spieszę dodać, niniejszego wpisu zamieściłem także Ona to Wszystkie, moją mikropowieść, dlaczego zapytacie, tak Manuelu, jak zwykle mieszacie, otóż, pomijając, jak zwykle, w tym partykularnym przypadku, uderzyło mnie, że piosenka Ona jest ze snu i moja mikropowieść, Ona to wszystkie, prócz najpiękniejszego na świecie rzeczownika Ona, mają dużo więcej wspólnego, cóż zatem, obie są przesycone realizmem magicznym, Amen - tESSEtament drugi
tESSEtament drugi, 2026, wiersze, które dopiero powstają - tESSEtament
Modlitwy po końcu świata, 2003 - wiersze które dopiero powstają
Pisałem przed maturą, wyszedł nawet tomik, staraniem instruktorki od kultury, bez ISBN, na studiach pisałem sporo, miałem antologię słońce w błocie i jeszcze jakąś, już nie pamiętam tytułu, było tego na pewno ponad dwieście wierszy, łącznie, te antologie wsadziłem do internetu i ktoś mi je ukradł, i publikował dalej, ale o dziwo, zostawił autora, to może i nie była to kradzież, tylko upowszechnienie, wiersze w jakichś pobieralniach były, ale jeśli sygnowane jako Manuel Vetró i ten sam plik PDF, który zrobiłem, to, w zasadzie, chyba trzeba było dziękować za taką kradzież, choć przecież mnie o zdanie nikt nie pytał, a mógł, - Nic drży
Wiersze, które dopiero powstają, 2026 - Na krańcach cieni
Wiersze, które dopiero powstają, 2026

Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.