no i w tytule, spieszę dodać, niniejszego wpisu zamieściłem także Ona to Wszystkie, moją mikropowieść, dlaczego zapytacie, tak Manuelu, jak zwykle mieszacie, otóż, pomijając, jak zwykle, w tym partykularnym przypadku, uderzyło mnie, że piosenka Ona jest ze snu i moja mikropowieść, Ona to wszystkie, prócz najpiękniejszego na świecie rzeczownika Ona, mają dużo więcej wspólnego, cóż zatem, obie są przesycone realizmem magicznym, Amen
Pisałem przed maturą, wyszedł nawet tomik, staraniem instruktorki od kultury, bez ISBN, na studiach pisałem sporo, miałem antologię słońce w błocie i jeszcze jakąś, już nie pamiętam tytułu, było tego na pewno ponad dwieście wierszy, łącznie, te antologie wsadziłem do internetu i ktoś mi je ukradł, i publikował dalej, ale o dziwo, zostawił autora, to może i nie była to kradzież, tylko upowszechnienie, wiersze w jakichś pobieralniach były, ale jeśli sygnowane jako Manuel Vetró i ten sam plik PDF, który zrobiłem, to, w zasadzie, chyba trzeba było dziękować za taką kradzież, choć przecież mnie o zdanie nikt nie pytał, a mógł,
Modlitwy po końcu świata napisały się po końcu Selva Obscura, w 2003, i stanowią jej domknięcie, autokomentarz, koniec, kolejny. Mogą też istnieć samoistnie, jako byt odrębny, bronią się same,
Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.