między wierszami, jest To, co Jest

By

Confusion of tongues in a Babble tower

„Jeden jest tylko Pan, jeden jest jego głos,

Śpiewajmy wszyscy, którzy tu wchodzimy

I razem chwalmy go ”

At first was primal scream

Was it primal sin

confusion of tongues

between mother and child

impossible to prevent

for the first born screaming sinner

who has no time yet to sin at all

except his birth

which he has never planned

not to listening to old eastern myths

of existence of God and Karma

good and evil to choose between

everyone is forced

even if he doesn’t want to

even if beyond good and evil

in this example maybe even much more

if confusion of tongues is the primal sin

then fusion of tongues is the last resort

to speak in one voice by the many of people

like a melody where voice is leading but

multiple of notes is implicated in

one voice many notes

man is only note

God is singing unchained melody

and he’s the ruler of his voice

and he’s unendingly great

‘cause he’s the ruler of the voice

while most if not all of the notes

do not want to listen to the voice

many of them doubt

if the voice exist at all

many of them pray to him

not to even know that they are

in the same act of being sung

by the voice they are praying to

many of them pray to him

forgetting that one who sings

two times more pray

many of them try to prove

he (or she) doesn’t exist

many of them try to prove

he (or she or heshe or shehe or sheshe or hehe)

– not knowing that

it is it – does do exist

others just live and sing

‘cause only voice

is living

when singing

not dead notes on paper

if the first word

the primal scream

is crying ESSE

how it is possible

not to be at all

or to be

without any beginning

and without any ending

but see it’s coming

and it’s the end

Napisałem tekst po angielsku w 2003

Napisał mi się

Tak lepiej

Dlatego nie miałem serca go tłumaczyć

I oddałem to zadanie chatowi.

Wywiązał się nieźle, poprawiłem niewiele.

Pomieszanie języków w wieży Babel

„Jeden jest tylko Pan, jeden jest Jego głos,

Śpiewajmy wszyscy, którzy tu wchodzimy,

i razem chwalmy go”.

Na początku był pierwotny krzyk.

Czy był to grzech pierworodny —

pomieszanie języków

między matką a dzieckiem,

niemożliwe do powstrzymania

w przypadku pierworodnego, krzyczącego grzesznika,

który nie miał jeszcze czasu, by zgrzeszyć,

poza samym faktem swoich narodzin,

których nigdy nie planował,

jeśli nie wsłuchiwać się w dawne wschodnie mity

o istnieniu Boga i Karmy,

o dobru i złu, pomiędzy którymi trzeba wybierać.

Każdy jest do tego zmuszony,

nawet jeśli tego nie chce,

nawet jeśli stoi poza dobrem i złem —

w tym przypadku może nawet znacznie bardziej.

Jeśli pomieszanie języków jest grzechem pierworodnym,

to zjednoczenie języków staje się ostatecznym ratunkiem:

mówić jednym głosem ustami wielu ludzi,

jak melodia, w której prowadzi głos,

lecz zawiera się w nim wielość nut —

jeden głos, wiele nut.

Człowiek jest tylko nutą.

Bóg śpiewa melodię nieskrępowaną

i jest władcą własnego głosu,

i jest nieskończenie wielki,

bo jest władcą głosu.

Tymczasem większość, jeśli nie wszystkie nuty,

nie chcą słuchać głosu.

Wiele z nich wątpi,

czy głos w ogóle istnieje.

Wiele z nich modli się do niego,

nie wiedząc nawet,

że uczestniczą właśnie w tym samym akcie —

są śpiewane

przez głos, do którego się modlą.

Wiele z nich modli się do niego,

zapominając, że ten, kto śpiewa,

modli się dwa razy.

Wiele z nich usiłuje dowieść,

że On — albo Ona — nie istnieje.

Wiele z nich usiłuje dowieść,

że On (lub Ona, lub OnOna, lub OnaOn, lub OnaOna, lub OnOn)

naprawdę istnieje, nie wiedząc, że To jest To

Inni po prostu żyją i śpiewają,

bo tylko głos

żyje,

kiedy śpiewa —

nie martwe nuty na papierze.

Jeśli pierwszym słowem,

pierwotnym krzykiem,

jest wołanie:

ESSE —

jakże można w ogóle

nie istnieć?

Albo istnieć

bez początku

i bez końca?

Lecz spójrz —

To nadchodzi.

I to jest koniec.

    Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.

    663 słowa
    3–4 minut
    • Confusion of tongues in a Babble tower
      modlitwy po końcu świata, 2003
    • perfum
      wiersze, które dopiero powstają, 2026,
    • strzał w stopy – wpis egzystencjalistyczny nr 12/13
      Strzelam sobie w stopy, strzał, motyw jakże egzystencjalny, pif-paf, samobójstwo, u mnie internetowe, po tym wpisie, takich rzeczy się nie publikuje,
    • Rozliczenie – czyli peregrynacje
      W czym rzecz, pokrótce zarysuję. W 2008 miałem już - nie pamiętam który rok - pierwszy, drugi, prymitywne studio nagrań, mikser behringer, 4 kanałowy, mikrofon tej marki C-1 do nagrywania wokali, nieopatrznie kupiony na fali entuzjazmu markowy i drogi kierunkowy, wokalny shure, laptop, darmowy program Audacity i szaleńczą myśl, by nagrywać piosenki - ale nie sobie - by nagrywać innych, łowić talenty, siać ferment twórczy za pomocą medium muzyki.
    • To jest To – wpis egzystencjalistyczny, teoretycznie ostatni, nr 10/11
      słuchaj, z księgą Syracha, synku, to był teatr tylko, że nie potrafiłeś w niej odnaleźć rozwinięcia czwartego przykazania, bo przecież z odnalezieniem pierwszego w czwartym już nie miałeś problemu,
    • kropka nad i – wpis egzystencjalistyczny nr 8/9
      Która to kropka i nad którym i, zapytać słusznie by można, niemniej, brakuje mi kropki nad i, w tych moich wpisach egzystencjalistycznych, i zapewne, ta kropka nad i nie będzie kropką ostatnią, być może, kto to wie, wiedzieć może
    • TERRARUM MU(N)DANE
      2003, Modlitwy po końcu świata
    • a-teistycznie brnie przez świat – wpis egzystencjalistyczny nr 6/7
      Wklejam ten traktat, skrajnie intymny i rozpaczliwy, egzystencjalistyczny do szpiku kości, z przebłyskami mistycyzmu, Jej poświęcony, tej z piosenki i książki, gdzie przecież, tak naprawdę, grała pierwsze skrzypce, w orkiestrze mojego, życia, podmiotu.
    • wpisy egzystencjalistyczne
      Wszystkie wpisy egzystencjalistyczne
    • Taniec życia i śmierci. Wpis egzystencjalistyczny nr 4/5
      i prosiła mnie przez łzy, żebym tego nie publikował, dlaczego, gdyż, dotknąłem prawdy, dotknąłem tak głęboko, że wywołała łzy wzruszenia, ale też łzy bólu, bo prawda ta dotyczyła tego, co wspaniałe, najwspanialsze, ale i otchłani piekielnych, prawdziwych, Jej, życia, w których bywała,
    wrzesień 2026
    P W Ś C P S N
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    282930  

    ← Wstecz

    Twoja wiadomość została wysłana

    Odkryj więcej z Manuel Vetró

    Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

    Czytaj dalej