między wierszami, jest To, co Jest

By

To jest To – wpis egzystencjalistyczny, teoretycznie ostatni, nr 10/11

Także, finiszujemy, a na finiszu mamy już prostą, nie, kręcimy się w kółko, zjadamy własny ogon, Uroboros, Bing Bang, który zmierza w nieskończoności do Big Clash’u i tak w kółko, bo z Big Clash’u w sposób całkowicie logiczny wyłania się Big Bang, i tak w nieskończoność, jedyne pytanie, czy kolejne wszechświaty będą wierną kopią aktualnego, czy nie, mi się wydaje, że tak, że będziemy tak, tato, siedzieć w nieskończoność, w kolejnych milionach eonów, przy stole, w kuchni, mówi dziś mój młodszy, jedenastoletni syn, po kłotni ze mną, w której zadośćuczynienia szukał w księdze Syracha, no coś Ty, odpowiadam, do niego, jeżeli Stwórca jest jednocześnie w materii, od zawsze i na zawsze, jednocześnie będąc poza nią i pamięta, metaforycznie rzecz ujmując, wszystkie równania matematyczne i fizyczne, które opisują wszechświat w jego całości, od początku do końca, bez trudu mógłby go odtworzyć po big clash, ale powiedz mi, gdybyś był takim Twórcą, to chciało by Ci się dwa razy robić to samo, nawet jak miałeś te klocki lego, to budowałeś z nich różne rzeczy, tato, to jest jeszcze nic, wszechświatów zwijających się do big clash, i wybuchających w big bang, uroborosów takich, w czarnych dziurach ukrytych, może być też w nieskończoność, więc jedne mogłyby się replikowować w tym samym kształcie, a inne rozwijać od nowa, ale inaczej, słuchaj, z księgą Syracha, synku, to był teatr tylko, że nie potrafiłeś w niej odnaleźć rozwinięcia czwartego przykazania, bo przecież z odnalezieniem pierwszego w czwartym już nie miałeś problemu, rzeczywiście, przyznać muszę, że byłeś świetnym filozofem i teologiem jeszcze w przedszkolu, szczególnie, gdyś zdefiniował Boga jako paradoks, alem myślał, że porzuciłeś drogę logiki, a tu okazuje się, że jest wprost przeciwnie, chylę czoła, i cieszę się, że uczysz się czegoś jeszcze w tym internecie, oprócz grania w gry.

Wprowadzenie zrobiłem trafne i zajedwabiste, a teraz pora na wpis stricte egzystencjalistyczny, w moim wydaniu egzystencjalizmu, które definiowałem już wcześniej, więc nie ma sensu absolutnie się powtarzać po raz kolejny, powiem tylko, że wpis się tutaj, już był odbył, a nie został zidentyfikowany, nazwany wprost, jako egzystencjalistyczny, drzewiej, a to przecież już niemal szczyt mojego mistycznego egzystencjalizmu, jeszcze wierszowany, jeszcze wyśpiewany, potem już tylko były równania matematyczne, niemal.

No i co do rysunku tytułowego, nie przejmujcie się niczym, żadne tam równania, zbiory, napisy, to wszystko lipa, chata poniosło, fajny jest tylko Uroboros, syn i ja, no i jeszcze kot Schrödingera.

    5 odpowiedzi na “To jest To – wpis egzystencjalistyczny, teoretycznie ostatni, nr 10/11”

    1. „fajny jest tylko Uroboros, syn i ja, no i jeszcze kot Schrödingera.” No nie tylko, nie tylko, bo ja też jestem fajna i Due jest fajny i wiele innych osób i rzeczy jest fajnych. Ach ta skromność! 😛

      1. Żart niezły i psychologicznie jak trafny, w kontekście wyrywania z tegoż : „ No i co do rysunku tytułowego, nie przejmujcie się niczym, żadne tam równania, zbiory, napisy, to wszystko lipa, chata poniosło, fajny jest tylko Uroboros, syn i ja, no i jeszcze kot Schrödingera.”

        1. Jak coś/ktoś jest fajne to jest fajne i nie ważne czy wyrywane z czegoś czy tak samo w sobie fajne.

    2. Trochę byłoby szkoda gdyby to rzeczywiście miał być ostatni wpis z tej egzystencjalistycznej serii. Ale dobrze, że była taka bogata prozatorsko-poetycko-muzycznie seria, no i coś tam pogadaliśmy choć w trochę zbyt skromnym gronie – czyli summa summarum było FAJNE! :-*

      1. Psss….jeden jeszcze będzie, bo już napisałem, fajnie, że fajnie, bardzo fajnie. Dziękuję. No i tej serii spiritus movens była Pani, po prawdzie.

    Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.

    394 słowa
    2–3 minut
    • Rozliczenie – czyli peregrynacje
      W czym rzecz, pokrótce zarysuję. W 2008 miałem już - nie pamiętam który rok - pierwszy, drugi, prymitywne studio nagrań, mikser behringer, 4 kanałowy, mikrofon tej marki C-1 do nagrywania wokali, nieopatrznie kupiony na fali entuzjazmu markowy i drogi kierunkowy, wokalny shure, laptop, darmowy program Audacity i szaleńczą myśl, by nagrywać piosenki - ale nie sobie - by nagrywać innych, łowić talenty, siać ferment twórczy za pomocą medium muzyki.
    • To jest To – wpis egzystencjalistyczny, teoretycznie ostatni, nr 10/11
      słuchaj, z księgą Syracha, synku, to był teatr tylko, że nie potrafiłeś w niej odnaleźć rozwinięcia czwartego przykazania, bo przecież z odnalezieniem pierwszego w czwartym już nie miałeś problemu,
    • kropka nad i – wpis egzystencjalistyczny nr 8/9
      Która to kropka i nad którym i, zapytać słusznie by można, niemniej, brakuje mi kropki nad i, w tych moich wpisach egzystencjalistycznych, i zapewne, ta kropka nad i nie będzie kropką ostatnią, być może, kto to wie, wiedzieć może
    • TERRARUM MU(N)DANE
      2003, Modlitwy po końcu świata
    • a-teistycznie brnie przez świat – wpis egzystencjalistyczny nr 6/7
      Wklejam ten traktat, skrajnie intymny i rozpaczliwy, egzystencjalistyczny do szpiku kości, z przebłyskami mistycyzmu, Jej poświęcony, tej z piosenki i książki, gdzie przecież, tak naprawdę, grała pierwsze skrzypce, w orkiestrze mojego, życia, podmiotu.
    • wpisy egzystencjalistyczne
      Wszystkie wpisy egzystencjalistyczne
    • Taniec życia i śmierci. Wpis egzystencjalistyczny nr 4/5
      i prosiła mnie przez łzy, żebym tego nie publikował, dlaczego, gdyż, dotknąłem prawdy, dotknąłem tak głęboko, że wywołała łzy wzruszenia, ale też łzy bólu, bo prawda ta dotyczyła tego, co wspaniałe, najwspanialsze, ale i otchłani piekielnych, prawdziwych, Jej, życia, w których bywała,
    • Jeszcze nie wiem. Wpis egzystencjalistyczny nr 3.
      Czego nie wiem, no nie wiem, o czym będzie ten wpis jeszcze, ale wiem, że będzie egzystencjalistyczny, a skąd wiem, bo ja przecież dużo egzystencjalistycznych treści wytworzyłem, już, czy to w prozie, czy w wierszach, a zdażyło się nawet, że i w piosenkach, piosenkach, powiadasz, jak to, tak, to,
    • Szczyty i przepaści. Wpis egzystencjalistyczny nr 2.
      co prawda lizałem ten egzystencjalizm, lizałem, wydawało mi się, że rozumiem go dobrze i czuję i innych nawet uczyłem go nieco, nawet, m.in., na przykładzie fragmentów swojej prozy , ale to wszystko było gówno prawda,
    • Zamki na piasku – czyli wpis egzystencjalistyczny nr 1
      Zainspirowała mnie Pani Maria, znów, do wpisu niniejszego, to drugi raz dzisiaj, udało jej się wyrwać mnie spod kołdry, pod którą bezpiecznie skryłem się przed zewnętrznym światem, który chciałby mnie zjeść, pochłonąć i wypluć, zmaltretowanego, nieżywego.
    wrzesień 2026
    P W Ś C P S N
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    282930  

    ← Wstecz

    Twoja wiadomość została wysłana

    Odkryj więcej z Manuel Vetró

    Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

    Czytaj dalej