I
I niestety moje powieści są coraz krótsze, choć może to i dobrze.
Analityk pod koniec pierwszej sesji:
– Jednego tylko nie rozumiem, jeśli, jak pan mówi, chce tutaj poznać
siebie a powiedział pan wcześniej, że poznał siebie w powieści, to po
co pan tu jest?
– Bo w powieści poznałem siebie takiego, jakim chciałbym być, a nie
jaki jestem, i tak naprawdę to wcale siebie nie poznałem, i po to tu
jestem.
II
Analizant w środku drugiej sesji:
– Chciałem napisać drugą powieść, Bazgra Nina w weekend, żeby zdążyć przed dzisiejszą sesją , bo się bałem, że jak zacznę analizę, to przestanę pisać
– Dlaczego?
– Mam wrażenie, że tylko opowiadam anegdoty, a tak naprawdę, to do niczego to nie prowadzi.
– Tak.
I tak skończyła się moja druga sesja.
Śmiałem się z siebie cały wieczór.
III
Kiedy już się wyśmiałem, wymyśliłem sobie trzecią sesję.
-Przestałem już pisać.
-Dlaczego?
-Nie chce mi się już pierdolić.
-Wiesz, czemu ci się nie chce?
-Bo za dużo pierdolę?
I tak skończyła się moja Anal Iza.
I tak zaczęła się moja analiza.







Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.