między wierszami, jest To, co Jest

By

Ruiny

była

miłość

jest

ślad

moich stóp

na deszczu

to  

co 

zniszczyliśmy

to

co

zostało

zostało

nic

puste

miejsca

po

jesteś

nie

jesteś

jesteś 

byłaś 

już cię nie będzie

kłamię

kłamiesz

kłamie

my

z tęsknoty

jadłem

mam myśli

czarne

    40 odpowiedzi na “Ruiny”

    1. Te puste miejsce po… To po wyobrażeniu?

      1. W miniaturkach jest chyba więcej miejsca do interpretacji jeszcze, niż w klasycznych wierszach, są bardziej pojemne, bo mało mówią.

        1. Wcale nie mało.

          1. No i pięknie. Ja się oczywiście źle wyraziłem – formalnie są skromne.

            1. Aaa, to już inna inszość. Hej Manu, jakiś niepokój słyszalny mam w sobie.

              1. Ty czy ja ?

              2. Ja

              3. Wczoraj Siła Wyższa nam przerwała, niemniej, ładna miniaturka nam wyszła…

    2. A ta wczorajsza miniaturka to odkąd dokąd jest, bo chyba nie całe forum jest tą miniaturką. Proszę o uzupełnienie IV części Miniatur o tę miniaturkę.

        1. I na nic się nie godzę, nic, a nic. Sama swoje piszę, sobie piszę.

          1. No. I wszystko rozumiem, przeto, i czekałem na imprimatur zapytawszy pierwej.

    3. Pomysł mi się podoba, ale zgodzić musiałaby się Pani Beata, czy użyczy swojego ja

    4. No ja to chyba mogę zostawić tylko to, co pomiędzy słowami, ciszę? No i ewentualnie mogę się jeszcze uśmiechnąć, nawet z mrugnięciem 😉

      1. Pomiędzy słowami
        Jest
        Najważniejsze

        1. O, i znowu wyszła ładna miniaturka.

          1. I na nic się nie godzę. Sama swoje piszę, sobie piszę. Podmiot liryczny, nie musi mieć „ja”

              1. Pani Mario, z tą świadomością u mnie, pisaniem o tej świadomości, to bym się powstrzymała. Podmiot może być bytem nieokreślonym, może być lub nie być.

        2. Pani Beato, tylko, że ja czarno na białym widzę Pani komentarz, w którym Pani pisze wprost „Użyłam Twojego „ja” z zapytania Ty czy ja?” bez jakiegokolwiek przymusu, a tylko na zapytanie Manu o imprimatur. Pani to nieświadomie napisała co napisała czy jak? Ach ci artyści, jak trudno nieraz zrozumieć o co im chodzi! 😉

          1. Pani Mario, ale tu chodzi o nie moje ja.

          2. Pani Mario, wytłumaczę to jeszcze inaczej, skoro podmiot jest nieokreślony, zamienię literki w cyferki. Pytanie było: Ty czy ja. Przy czym TY zastąpmy cyfrą 0 lub inną, dowolną kombinacją cyfr, a JA również może mieć 0, lub inną, dowolną nieskończoność. Może być też Ty równe jeden, JA może być też jeden.

            1. Wyprowadź mnie z błędu – zrozumiałem, że podmiot może, ale nie musi być ja, podmiot jest nieokreślony i zgodnie z metaforą matematyczną ,jest potencjalnie nieskończony. Aha, metafora matematyczna wyrwała mnie z kapci.

              1. No i wychodzi że Ty jest potencjalnie nieskończone. Czyli relacja zmierza do nieskończoności. W ten sposób mamy przeszłości, teraźniejszość i przyszłość naraz. Wszystkich ludzi i ich relacje w Bycie. 🙏

              2. Podmiot jest nieodgadniony, niedopowiedziany, może być wszystkim. Jak Bóg jest we wszystkim, ale go nie wiemy, poza tym, że odczuwamy Jego obecność. Jakoś tak. Z jakiego błędu mam Cię wyprowadzić?

                To, że wyrwało Cię z kapci, mam sobie przypisać jako?

              3. Nie inaczej 🙂

              4. Pani Mario, jeśli mówimy o egoistycznych osobach, to „moje górą” jest takim świadectwem 😉

                Druga rzecz ma się tak, a nie inaczej, mój komentarz „niezgody” jak to Pani określa, nie wybrzmiał po komentarzu Manu dotyczącym imprimatum. A jeśli nawet tak się stało, to ja tego nie przeczytałam przed. Następny spór: prawa autorskie vs literackie, filozoficzne rozważania. Myślę, że jednak zawsze chodzi o czytelnika, a czytelnicy są różni.

                Pani Mario, jeśli zastosowałam matematyczną metaforę, to nie wyszła ona z dupy, tylko z moich rozważań. I tak, wiem o czym mówię, ale wcale nie muszę tego udowadniać.

                Dziękuję za uwagę.

        3. Nie Manu, tu nie chodzi o Ty, tu chodzi o Ja. To Ja jest nieskończone, nawet Pan mówi „Ja jestem…”

          1. Ale My czyli Ty(n) jesteśmy w Nim

      2. Użyłam Twojego „ja” z zapytania Ty czy ja?

        1. Czyli jest imprimatur ?

        2. Nie potrzeba Manu żadnego imprimatur, bo to było Twoje „ja”, jak sama dobrowolnie i świadomie oświadczyła wyżej Pani Beata. 😉

      3. No to teraz dopiero Pani zamieszała z tym „ja” używając do tego matematyki. Swoją drogą ciekawe czy Pani w ogóle rozumie to o czym teraz pisze. Ja nie wiem czy w omawianym przypadku podmiot jest określony czy nie jest. Ale jeśli nie jest, to nie można mu przyporządkowywać żadnych cyfr, chyba że jakieś urojone.

        A to jest takie proste i nawet sama Pani stwierdziła „Pani Mario, ale tu chodzi o nie moje ja.” Chyba logicznym jest, że skoro nie chodzi o Pani ja, z całą pewnością nie chodzi o moje ja, to MUSI chodzić o Manuelowe ja, bo nikogo więcej „w tym teatrze” nie ma, w każdym razie nikt inny się nie ujawnił. A więc to ewentualne imprimatur w tej sytuacji jest bezprzedmiotowe i Manu nie musi nikogo o nie prosić. cbdu 🙂

        A tak swoją droga to ta miniaturka wcale mi się aż tak bardzo nie podoba, taka egoistyczna trochę, stawiająca „ja” na pierwszym miejscu, ale przez to może i pasuje do tomu „Ruiny”, bo z egoistami wiele zbudować się nie daje. 😉

        1. Mnie się wydaje, że Panie w innych rejestrach po prostu operują – pani Maria mówi o prawach autorskich, czyli tym, nie wiem rejestrze prawno-ekonomicznym, tak wnoszę, a Pani Beata w rejestrze literacko- filozoficznym , stąd nieporozumienia.

        2. No dobra, ale imprimatur to jest chyba potrzebne do drukowania i rozpowszechniania dzieła, a nie rozważań filozoficznych. A Miniatury są drukowane i rozpowszechniane na ogólnie dostępnym blogu, a w przyszłości może nawet kiedyś będą wydane w formie książki. Czyli jak by nie było „moje górą”, heheh

          Jeśli miałby być to spór filozoficzny, to po kiego tam dwukrotnie było to kategoryczne „nie godzę się na nic”, de facto po Pana prośbie o to imprimatur?

          PS. Ale żeśmy z Panią Beatą zrobiły tu Panu dzisiaj forum, ponad 30 komentarzy! 😉

          1. Co do P.S. Tak jest. Nie posiadam się z zachwytu i jakoś muszę się litaracko odwdzięczyć, chociaż realizm magiczny sprawił, że zrobiłem to już drzewiej tu https://manuelvetro.com/2026/07/26/krolowa-zycia/

            1. O, widzi Pan i to jest prawdziwa sztuka ten realizm magiczny – odwdzięczyć się wcześniej zanim zajdzie zdarzenie, za które chciałoby się odwdzięczyć. 😉

              1. Załączony, linkowany, odcinek magicznego realizmu sponsorowany był przez słowo Nadzieja

    5. Widzę, że komentarze płatają nam figla, układają się dziś jakoś przypadkowo, a przypadków nie ma, zmuszając czytelnika do jeszcze większego wysiłku w śledzeniu losów podmiotu lirycznego , jego statusu ontycznego, który i tak jest niepewny. A stało się tak po mojej ingerencji w dyskusję i ustawienie napisu „Zostaw za sobą słowo, lub to, co pomiędzy słowami” Tyle wiem, reszta jest milczeniem.

    6. […] sierpnia, 2026 Obecność Pęknięcia Utrata Ruiny Język […]

    Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.

    38 słów
    1–2 minut
    • Drzewo-ryt – wpis egzystencjalistyczny nr 16
      Najpierw poszliśmy odwiedzić drzewo. To nie było najpiękniejsze. Potężny majestatyczny dąb. Dokoła pałacu, właściwie, nie całkiem dookoła, w ogrodzie, wielkim jak las, mnóstwo było buków, o gołych pniach. Kiedyś, latem, te buki opisałem wierszem, choć, prawda, najpiękniejsze są jesienią. Ale za wcześnie przyjechaliśmy. Wielobarwny, mieniący się złotem i czerwienią przepych nawet się nie zaczął. Myślałem, że Ona, na tym spacerze, jakoś do siebie dojdzie, bo start mieliśmy niczym piorun, ale odwrotny, niż sycylijski, taki dosłowny, potężny, który spadł na mnie jak grom z jasnego nieba, chociaż to ja trzymałem w ręce piorunochron.
    • spotka-nie
      Wiersze które dopiero powstają, 2026
    • W żółtych płomieniach liści – wpis egzystencjalistyczny nr 14/15
      Mieliśmy zacząć epicko i egzystencjalistycznie, i to nie to, to nie jest ten film, który Państwu prezentuję, choć zacny bardzo, piękny, i jak najbardziej w temacie, to nie jest jeszcze to, tak dobitnie, egzystencjalistyczne to, uchwycone i w słowach, w poezji, melodii przecudnej urody, ale też w obrazie, ruchomym, egzystencjalistycznym,
    • e-migracja czyli FEJSBOOK I INSTAGRAM
      Dobry wieczór, trochę dużymi literami piszę, bo to krzyk ponoć. W życiu bym na fejsa nie wrócił, przyznaję się, w życiu, ale jeśli Due wrócił, to, nie wierzyłem, przyznaję, ale, jak patrzyłem nawet nie na malejące cyferki odsłon moich utworków, tylko na me modlitwy, by Ci, co zostali, nie poszli sobie, żebym, nie pisał znów dla siebie tylko, a wiadomo, była to garstka, garsteczka, topniejąca, pomyślałem, a co mi szkodzi,
    • radość
      Modlitwy po końcu świata, 2003
    • który jesteś we mnie, którego nie ma
      Modlitwy po końcu świata, 2003
    • No nie, tESSEtament trzeci leci
      otóż, dowód na istnienie Boga, który urodził mnie się na kartach Mistrza i Małgorzaty, dosłownie, tam go zapisałem, ołówkiem, kończąc książkę, formułę matematyczną, takoż i wiersz, który ją objaśnia, dowodem tym zamknąłem Selva Obscura, bo on zamykał wszystko, jednocześnie wszystko otwierając, jeździłem z nim do Dominikanów do Poznania, ale czasu nie mieli, to pojechałem do Krakowa, ale tam dopiero były mecyje, nie odważę się opowiadać, ostatecznie, leżał u mnie w niewydanej książce, w komputerze i na papierze, parę lat, ale gdzieś w okolicach dwa tysiące osiem, latem, kiedym potworzył pierwsze wiersze, które stały się piosenkami, postanowiłem i zeń uczynić piosenkę, alem pomyślał, że skoro dominikanie go nie chcieli, nawet nie udało mi się go im pokazać, taka prawda smutna była, to ja go teraz całemu światu pokażę, dosłownie, zrobię teledyski, po polsku i po angielsku, i niech się dzieje wola nieba,
    • Ona jest ze snu – Ona to Wszystkie
      no i w tytule, spieszę dodać, niniejszego wpisu zamieściłem także Ona to Wszystkie, moją mikropowieść, dlaczego zapytacie, tak Manuelu, jak zwykle mieszacie, otóż, pomijając, jak zwykle, w tym partykularnym przypadku, uderzyło mnie, że piosenka Ona jest ze snu i moja mikropowieść, Ona to wszystkie, prócz najpiękniejszego na świecie rzeczownika Ona, mają dużo więcej wspólnego, cóż zatem, obie są przesycone realizmem magicznym, Amen
    • tESSEtament drugi
      tESSEtament drugi, 2026, wiersze, które dopiero powstają
    • tESSEtament
      Modlitwy po końcu świata, 2003
    lipiec 2026
    P W Ś C P S N
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  

    ← Wstecz

    Twoja wiadomość została wysłana

    Odkryj więcej z Manuel Vetró

    Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

    Czytaj dalej