
(fragmenty)

a jednak przyszłaś
do mnie miła
i oto życie się zaczyna
kocham cię
ile wszechświatów
w zapachu twej sukni
kocham cię
ile piersi scałowanych
zjadłem
kocham cię
ile zębów pieści
twoje serce
kocham cię
ile pięści w twoje
usta zmieszczę
kocham cię miła
jeszcze bardziej
jeszcze

dotykamy się
brzuchami
będziemy
mieli dziecko

jestem bogiem – powiedział
naprawdę jestem bogiem, więc się nie śmiej –
powiedział do niej raz jeszcze
zresztą ty też – zauważył
no i czego się śmiejesz – zapytał
nie gadaj takich głupot – odrzekła
bo ci nie będę rodzić dzieci

ssałbym
mleko
z Twoich
warg

posłuchaj moja mała
po prostu potrzebuję żebyś mnie kochała
i nic więcej
wiesz
kiedy mi to mówisz
i kiedy nie mówisz
a tylko dotykasz
tak że przenika
całe me istnienie
to wyjaśnia wszechświat
i mały listek co przyleciał z drzewa

obejmuję
twój język
moimi ustami

wierzę
w twój uśmiech
ciepły jak zmęczone
oczy
a jeśli
odejdziesz
nie wiadomo dokąd
uwierzę
w inny
lub porzucę wiarę
na razie
wierzę
w twój uśmiech
nic mi innego
już nie pozostało








Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.