Napisz coś lekkiego, powiedziała Kudłata. Daj odetchnąć Twoim czytelnikom. Wszystkim trzem. Te wiersze są ciężkie. Ciężkie do oddychania. Dla nich. O sobie nie mówię, bo o mnie wiesz wszystko. Nie wiem, mówię, mogę pisać, ale głupio mnie będzie, bo Cortazara zamówiłem jeszcze raz, co prawda dla Ciebie, Septologia, dzięki Niemu kupiona leży i się kurzy, bo ja wolę Jego czytać, czytałem od końca, teraźniejszości, doszedłem do lipca 2025, to zamiast skończyć, bo Jetpack kończy się chyba na 6 czerwca roku pańskiego, zacząłem ze strony 3 ucho czytać od początku, sprzed 13 lat i oczywiście, widać ewolucję stylu, itd, ale to, co Due pisał 13 lat temu, też mi się podoba i mnie porusza, a ten wczorajszy wpis mnie rozwalił na łopatki i ja naprawdę płakałem, ale to nie był przecież pierwszy taki, także, nie wiem zupełnie, jak ja mam pisać dzisiaj coś lekkiego, faktem pozostaje, że tak jak On, nie umiem, poruszająco do trzewi i głęboko, do piekieł, ale też wszystko zaczynam rozumieć, On jest po prostu za dobry, zbyt wszechstronny, za głęboki, zbyt doskonały, nie tylko dla popkultury, dobra, mówi Kudłata, pisz, nie pierdol, ja lubię twoje pisanie, nie zawsze trzeba głęboko, czasem, tu Kudłata ugryzła się w język i powiedziała, pisz już Misiu, pisz, daj nam odpocząć od tych jebanych wierszy, no dobrze, spróbuję, jakiś kompromis znaleźć, ale prawda nigdy nie leży pośrodku, jak już się doczytasz u Niego, chociaż pomiędzy, pewnie tak.
Lubię mój bank na E. Mój bank na E daje mi pieniądze i mówi do mnie on, ten bank mój, masz i wydawaj, na co tam chcesz, ja nie wnikam, mówi bank, daję Ci pieniądze, a ty sobie już rób, co tam sobie uważasz, no i ostatnio, zaglądam sobie do mojego banku, żeby zobaczyć, czy coś mnie jeszcze zostało, czy muszę czekać do kolejnego miesiąca, żeby bank mnie dał, bo daje mnie on, łaskawie, coś, co miesiąc, ten mój bank, mnie* te pieniądze i ja zawsze, jak zaglądam w nowym miesiącu, to mówię właśnie, eeee, a potem z każdym dniem, coraz więcej tych e jest, także bank sobie dobrą nazwę wybrał, no i zaglądam Ci ja i widzę, że bank mój nie dał mi tych pieniędzy, tylko dał je gazecie na W, no, nie, myślę, mnie dawać miał, a nie zabierać, bo przecież ja zrezygnowałem z tej gazety na W, z subskrypcji płatnej, właśnie, nie tak jak u Due i u mnie, gdzie subskrybcja jest darmowa, naprawdę, nie bójcie się nas subskrybować, to nic nie kosztuje, to nie jest reklama, bo na reklamie się zarabia, a my cały czas wszystko, pro publico bono, nie mów za Due, ciołku, powiedziała Kudłata, a sprawa właśnie subskrypcji u Due na 3 ucho dotyczy, bo odkądm zasubskrybował żem, 3 ucho, to subskrybcja gazety na W przestała mnie zupełnie interesować, raz że czytałem w tej gazecie na W tylko taki dział dla pań, o obcasach, dwa, że jak zacząłem czytać 3 ucho razem z komentarzami, to całkowicie przestały mnie ciekawić te damskie obcasy w onej gazecie na W, zatem w te pędy wysubskrybowałem się z tej subskrypcji płatnej, ale gazeta na W bank mój przechytrzyła jakoś, czy może nawet, cały system, bo nie dość, że pieniądze moje z banku mego, bez mej zgody, a nawet z całkowitym mym sprzeciwem, zabrała, to, dostępu do czytania działu o obcasach damskich, ani żadnego innego, mi nie dała, a sprawdziłem z ciekawości, tylko prześmiewczo się naigrawała ze mnie, słowami ironicznymi, wykup subskrypcję, a będziesz mógł w każdej chwili zrezygnować, kiedym już wiedział, że jest to głęboka nieprawda, bo zrezygnowałem, i ani pieniędzy nie mam, co miesiąc mi dalej zabierają, ani dostępu do damskich obcasów wcale, co mnie już całkiem zasmuciło, mrugnięcie, po kilkudniowej korespondencji ze spamem mej poczty, poczta poznała się na gazecie na W od razu, w przeciwieństwie do banku na E, który się na niej nie poznał ani trochę, miła pani z gazety na W, nie oddała mi do banku na E, niesłusznie pobranej kwoty, nie przeprosiła, nie dała dostępu do obcasów damskich i innych atrakcji, mimo, że wbrew mej woli w tym miesiącu, już za nie haracz został pobrany, ani na ten miesiąc, ani żadnej rekompensaty nie zaproponowała, jak na gazetę na W, co o wolność walczyła, podejście aktualnie bardzo rynkowe, merkantylne, ale czy w dobrym sensie, no przykro mnie się zrobiło, że nie ma już ideałów na świecie, ale wtedy pomyślałem o Due, o najnowszym tekście i o tekście o popkulturze, gdzie wszystko staje się jasne, no ale myślę, ja się tam na historii nie znam, ale może tak było zawsze, że krzyżowali najlepszych i palili na stosie, a ci, którzy rządzą w mainstreamie to jest, nie pisz hołota, powiedziała Kudłata, bo się jeszcze ktoś dojebie.
*ukradłem od Due, 3ucho






Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.