między wierszami, jest To, co Jest

By

niepamiętnik

Może zapalić papierosa, poczuć zimne igiełki drażniące gardło; głęboki oddech z zamkniętymi oczyma, powietrze wypełnia płuca, jest błogo i bezpiecznie ; wydech, odpływa powoli i łagodnie ciepło, czuję posmak goryczy, strzepuję popiół.

Niepamiętnik, który piszesz, zawierać będzie to, czego nie pamiętasz, lub czego pamiętać nie chcesz, ewentualnie to, czego pamiętanie sprawia ci ból. Ponieważ to, co sprawia ci ból, sprawia ci także przyjemność, piszesz ten Niepamiętnik, zagłębisz się we własne życie, w te jego bolesne fragmenty, które zapomniałeś. Jednak, żadnej gwarancji nie masz, że zapomniane cierpienia i przyjemności zechcą wrócić. Jedyną pewność czerpiesz z faktu, że to, co dla ciebie bolesne, bywa przyjemne. Im więcej cierpienia, tym więcej radości z przyjemności. Może wróci, co było. Wykrzywi ci twarz. Spazmem ekstazy. Czy będzie tak, nie wiesz. Przeto do niepamiętnika, który coś zawierać musi, wnikną zwykłe wspomnienia, obecne na co dzień, nie bolesne, nie przyjemne, wspomnienia, z definicji, obce chronologii. Metodą selekcji tego, co umiejscowisz w niepamiętniku, będzie twoja chęć umiejscowienia tego właśnie tutaj. Niejasne wrażenia. Cielesnego pochodzenia. Jakieś mrowienie w trzewiach, bliżej nieokreślone doznania z okolicy płuc, żeby nie powiedzieć serca, ewentualnie łzy w oczach. Innymi słowy, kiedy przyjdzie do ciebie natchnienie, bo przecież nie dajmonion, odkąd duchów nie ma, pytanie czy jeszcze jest natchnienie, czy może na arenie z lateksu pozostała tylko plastikowa kreatywność, dasz mu, chyba jednak to dajmonion, wyraz, pisząc tutaj, co ślina na język. Wolno kojarzysz, więc będą to wolne skojarzenia, jeśli kto woli. 

Ociera się o mnie przypadkiem, skóra pęcznieje, lekki dreszcz, czuję Jej zapach zmieszany z wonią włosów, jest łagodny, lecz prowokujący, pobudza mnie, wdycham go głęboko ukradkiem raz jeszcze. Patrzy na mnie, włosy opadają na twarz, widzę ciemne, czarne chyba oczy, duże, jakby zdumione. Krzyżują się nasze spojrzenia. Na długą chwilę zamieniają się w jedno; bezczelnie, choć nieświadomie odczytuję wtedy wszystko, co da się uchwycić w tej kropli czasu; powinna się zaraz uśmiechnąć, opuścić wstydliwie rzęsy i zmarszczyć ciemne jak węgielki brwi; bez słowa siada naprzeciw mnie; skrzypi krzesło, pastelowa drewniana siatka rozpięta pomiędzy obłymi, czarnymi elementami szkieletu wzdycha.

(…)

Siedzę na krześle. Dym rozpaczliwie tańczy pod lampami. Rozglądam się po stężałej pustce, mrok na krańcach cieni rośnie, migocze w rytm oddechów świeczki. Kurz, może to dym papierosowy, czuję go pod powierzchnią skóry, wdziera się w pory, bombarduje deszczem cząsteczek. Pieszczę ręką powierzchnię stołu. Chropowatość jego niech będzie jak Jej skóra. Jest inaczej – zimna , martwa, bez drżących kropelek potu.

    Jedna odpowiedź na “niepamiętnik”

    1. […] Traktat o śmierci czy o życiu wiecznym. One Ona. Albo i On? Lustro i jego druga strona. Bezczas Zazen – WTC Rosi Pozdrowienia z Nowego Jorku niepamiętnik […]

    Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.

    393 słowa
    2–3 minut
    • Taniec życia i śmierci. Wpis egzystencjalistyczny nr 4/5
      i prosiła mnie przez łzy, żebym tego nie publikował, dlaczego, gdyż, dotknąłem prawdy, dotknąłem tak głęboko, że wywołała łzy wzruszenia, ale też łzy bólu, bo prawda ta dotyczyła tego, co wspaniałe, najwspanialsze, ale i otchłani piekielnych, prawdziwych, Jej, życia, w których bywała,
    • Jeszcze nie wiem. Wpis egzystencjalistyczny nr 3.
      Czego nie wiem, no nie wiem, o czym będzie ten wpis jeszcze, ale wiem, że będzie egzystencjalistyczny, a skąd wiem, bo ja przecież dużo egzystencjalistycznych treści wytworzyłem, już, czy to w prozie, czy w wierszach, a zdażyło się nawet, że i w piosenkach, piosenkach, powiadasz, jak to, tak, to,
    • Szczyty i przepaści. Wpis egzystencjalistyczny nr 2.
      co prawda lizałem ten egzystencjalizm, lizałem, wydawało mi się, że rozumiem go dobrze i czuję i innych nawet uczyłem go nieco, nawet, m.in., na przykładzie fragmentów swojej prozy , ale to wszystko było gówno prawda,
    • Zamki na piasku – czyli wpis egzystencjalistyczny nr 1
      Zainspirowała mnie Pani Maria, znów, do wpisu niniejszego, to drugi raz dzisiaj, udało jej się wyrwać mnie spod kołdry, pod którą bezpiecznie skryłem się przed zewnętrznym światem, który chciałby mnie zjeść, pochłonąć i wypluć, zmaltretowanego, nieżywego.
    • TO MY
      Książka poetycka TO MY. Wszystkie cztery części: MINIATURY, MYniatury, Niepokój o Absolut, składające się na TRYPTYK, oraz Wiersze Ocalałe
    • Wiersze ocalałe
      Książka poetycka TO MY. Tom czwarty. Wiersze ocalałe (wszystkie części)
    • DWUGŁOS
      DWUGŁOS. Kropka nad ypsylonem książki poetyckiej TO MY.
    • Ocalenie
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe. Część szósta, Ocalenie
    • Niepokój o
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe. Część piąta, Niepokój o
    • Przebudzenie
      Książka poetycka TO MY. Wiersze Ocalałe, Część czwarta, Przebudzenie.
    lipiec 2026
    P W Ś C P S N
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  

    ← Wstecz

    Twoja wiadomość została wysłana

    Odkryj więcej z Manuel Vetró

    Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

    Czytaj dalej