
I dziś, dziś znalazłem u Due, ten klucz, wreszcie, który tak dużo mi rozjaśnił, no, nie jest to jeden klucz, bo wcześniej też znajdowałem, nie mówię, że zawsze właściwe, co prawda, bo są to przecież klucze imaginacyjne, niemniej, ten nie jest, to jest klucz eksplikacyjny, per se, bo ja go sobie nawet już zamówiłem byłem dziś, jutro pewnie będę czytał, dwie pozycje, nie zdziwiłem się, bo sam pisałem przecież, nie dalej jak wczoraj, mane, tekel, fares, że Due przyjdzie i da mi listę lektur, lecz on wiedział, jak ja, że „przypadek, znak, że Duch wieje kędy chce„, i ja sam znalazłem, u niego, ale jego Najważniejsze, i teraz ja się będę nimi karmił, Due, ja je zjem, ale nie wiem, wątpię, naprawdę wątpię, że sycić mnie będą bardziej, niż Twoje słowa, sklejki, jak je nazywasz, ze strony, z bloga, ja już z poprzednich fragmentów, których dużo cytowałeś, znaczy następnych w czasie, chronologicznym, bo ja czytam od końca, czyli od początku, dla mnie, czyli ja nie czytam linearnie, czytam nielinearnie ja, Ciebie, od końca Twojego, Due, pisania, po kolei, za to, cofam się, zanurzam w Twoje pisanie, z wyjątkiem widokówek, które były przerwą w czytaniu Ciebie blogowego, choć były Twoje, piękne, zachwyconym byłem, ujętym, zrecenzowałem, najszczerzej, najlepiej, jak potrafiłem, ale sklejki blogowe, to jest taka, kurwa, petarda, petardy, pociski literacko-filozoficzne, o rozmaitej skali rażenia, że ja nie wiem, czy bóg Twój literacki, będzie także moim bogiem, bo ustawiłeś próg tak wysoko, że nie wiem, czy ktokolwiek podskoczy, różnica może być taka tylko, że on skleił swoje sklejki w papierową książkę, a ty chyba nie chcesz wcale, ja nie wiem, mam nadzieję, że mylę się w tej kwestii, jak w większości innych, ale wracając, ja już z poprzednich fragmentów, dla mnie, których dużo cytowałeś, następnych, chronologii czyniąc zadość, dla Ciebie, wiedziałem, jak ta Twoja koleżanka, o nie wiem, jakim już kolorze oczu, że On pisze, jak Ty, nie Ty, jak On, bo ja najpierw czytałem Ciebie, i pani Beata i pani Maria szczerze nobla życzą, „nobelka” do czego i ja się przyłączam, tylko kurwa, posklejaj te sklejki w jakiejś drukarni wreszcie, Mistrzu, „wykrzyknik”.









Zostaw słowo, lub to, co pomiędzy słowami.